Zasadniczo wzdrygam się na myśl o kolekcjonowaniu sentencji lub zaśmiecaniu bloga tekstami ulubionych piosenek, ale są zdania, które na utrwalenie zasłużyły.
“Cóż za nieszczęście być bez jajek!”
- Kandyd, eunuch na widok nagiej staruszki.
“Trzeba było siedzieć w domu na dupie…”
- Pociągi pod specjalnym nadzorem, słowa kończące książkę.
“Ludzie skłonniejsi są wybaczą śmierć ojca niż utratę ojcowizny”
- Książę.